W dzisiejszym poście przedstawię typowe źródła finansowania dla portali internetowych, omówię ryzyko sektorowe, które w tym przypadku jest dość duże oraz zanalizuję wartość przedsiębiorstw już funkcjonujących na rynku.Rynek portali społecznościowych jest bardzo specyficzny. Głównym źródłem finansowania każdego serwisu są oczywiście reklamy. Jest to ogromna większość pozyskiwanych przychodów przez tego typu firmę. W tym przypadku użytkownicy „płacą” własną uwagą, którą poświęcają treścią zawartym na serwisie. Tak więc przychody te zależą od ilości oraz aktywności użytkowników. Innymi źródłami pozyskiwania pieniędzy są mikropłatności. W ostatnim czasie stające się one coraz bardziej popularne na znanych serwisach społecznościowych. Problemem jaki występuję w tego typu usługach jest sposób zapłaty. Mikrousługi nie powinny być zbyt drogie, a pieniądze użytkowników znajdują się zazwyczaj w bankach, które każą sobie płacić za przelewy. W związku z tym przelew może przekroczyć samą cenę tej mikropłatności. Rozwiązaniem mogą być płatności PayPal (szybkie płatności on-line) lub smsy z podwyższoną opłatą. Ciekawy sposób „wydobycia” pieniędzy od użytkowników wprowadza facebook, który umożliwia kupno wirtualnych kredytów za realną gotówkę. Użytkownik może kupić większą liczbę tych kredytów płacąc przelewem. Następnie za te kredyty może nabywać różne produkty nie tylko na facebooku, na przykład muzykę w sklepie internetowym. Portale społecznościowe muszą jednak postępować bardzo delikatnie, aby nie zniechęcić użytkowników. Reklamy nie mogą być zbyt agresywne, a mikropłatności nie mogę występować na każdym kroku internauty. Finansowanie portalu można też zacząć od dotacji. Przykładem może być Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka, który wspiera działalność gospodarczą w dziedzinie gospodarki elektronicznej. Występują różne dotacje i mogą one pokryć większość kosztów inwestycyjnych. W ostateczności można też wziąć kredyty inwestycyjne które trzeba spłacać z dużym oprocentowaniem. Ciekawym pomysłem są grupy sponsorowane. Jest to forma reklamy do pewnego stopnia akceptowanej przez użytkowników. Chodzi o grupowanie użytkowników wokół jakiegoś produktu. Daje się w ten sposób możliwość dołączania do fanklubu, branie udziału w dyskusji lub konkursach organizowanych przez reklamodawcę.
Jeśli chodzi o ryzyko finansowe to w przypadku portali społecznościowych jest ono bardzo duże. Należy tu nadmienić, że rynek ten jest już mocno spenetrowany i istnieje na nim bardzo silna konkurencja, która oferuję szeroki wachlarz usług. Drugą kwestią są bardzo duże pieniądze, które trzeba zainwestować na początku działalności. Pomimo znacznych inwestycji portale zaczynają przynosić przychody dopiero po długim czasie, ponieważ zyski te zależą od ilości użytkowników, których nie pozyskamy na samym początku działalności, a będzie to raczej długi i systematyczny proces. Jednak posiadając zaplecze finansowe na początkowy okres działalności w późniejszym czasie mogą przynosić duże zyski.
W przypadku wyceny przedsiębiorstw wyróżniamy kilka metod takich jak majątkową, dochodową, porównawczą oraz mieszaną. W odniesieniu do portali społecznościowych wydaję się, że najbardziej odpowiednia będzie wycena dochodowa, która opiera się na założeniu, że przedsiębiorstwo jest dobrem, którego wartość zależy od korzyści finansowych. Metoda majątkowa przyjmuje majątek za podstawę wyceny przedsiębiorstwa. W przypadku portali społecznościowych o wartości stanowi liczba użytkowników oraz ich aktywność, a co za tym idzie przychody. Majątek firmy w tym przypadku schodzi na drugi plan. Metoda porównawcza polega na wyborze przedsiębiorstw z tej samej branży, które moją podobną strukturę przychodów oraz kosztów.
Na polskim rynku możemy wyróżnić kilka ciekawych portali społecznościowych, które będą naszą bezpośrednią konkurencją. Opisywałem te portale już w poprzednich postach, a tu mogę przypomnieć, że dochody największego konkurenta na rynku, czyli naszej-klasy wynoszą obecnie około 62 mln złotych. Facebook przynosi ogromne zyski na świecie. Obecnie wynoszą one około 700 mln złotych. W Polsce dopiero się rozwija i szacuję się, że zarobił 20 mln złotych w roku 2009. Grono.net, które do niedawna miało problemy finansowe w tej chwili przynosi już niewielkie zyski.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz