środa, 15 grudnia 2010

Utrzymanie usług


Aby móc utrzymać nasze usługi potrzebujemy uodpornić się na awarie oraz przeciążenia systemu. Utrzymanie usług jest bowiem bardzo ważnym aspektem funkcjonowania każdego systemu.

Jeśli chodzi o utrzymanie naszych usług hot-spotowych to firma, która będzie je instalować będzie także je utrzymywać (outsorcing). Zatem w przypadku awarii owa firma będzie zmuszona pojechać do konkretnego routera i usunąć awarię. Koszt utrzymania routera wraz z pobieranym prądem oszacowaliśmy średnio na 15 zł/miesięcznie. W tym są wliczone koszty naprawy routera przy założeniu awarii jednego urządzenia na 50 miesięcznie. Aby usługi były dostępne przez cały okres czasu powinniśmy jednak sami dodatkowo monitorować stan poszczególnych routerów, ponieważ wiadomo, że bardziej zależy nam na utrzymaniu usług niż firmie, która zajmuje się owymi routerami. Stworzony zostanie do tego odpowiedni system informatyczny przez naszych programistów. Będzie to system sieciowy, napisany w php, który za pomocą przeglądarki (kod osadzony na naszym serwerze) będzie wyświetlał aktualny stan poszczególnych urządzeń i ich obciążenia.

Konkretniej jedną z firm, które nas zainteresowały jest WiFi-PC, która oferuje pełne wsparcie w sprawach związanych z instalacją i obsługą sprzętu WiFi. Instalacja jednego routera powinna nas kosztować u nich około 50 zł miesięcznie. Działa ona na obszarze Poznania na tamtym terenie będzie zajmować się naszym sprzętem. Na innym terenie zajmować się tymi aspektami będą inne firmy, aby zminimalizować koszty dojazdu. Będziemy się z nimi kontaktować mailowo lub telefonicznie.

Drugim aspektem utrzymaniowym jest Google API. Jeśli dany hot-spot padnie, to usługa lokalizacyjna w postaci Google Location API dalej będzie działać (i odwrotnie, usługi te uzupełniają się wzajemnie, z tym że Location API jest nawet ważniejsze, ponieważ dzięki niemu nasz serwis działa w całej Polsce). Nie będzie darmowego dostępu do internetu dla użytkowników, jednak funkcje lokalizacyjne zostaną zachowane. Systemy te uzupełniają się wzajemnie i są ważne nie tylko w aspekcie pokrycia całego kraju (Location API), ale także w kwestii możliwych awarii. Także w przypadku awarii Location API częściowo usługa lokalizacyjna pozostaje dostępna dzięki routerom.

Oczywiście należy się uodparniać na awarie i niedostępności. Gdy nasz serwis rozwinie się po paru latach planujemy przejście z Location API na własne rozwiązanie, ponieważ w jego przypadku jesteśmy zdani na humor Google. Duży serwis nie może głównej usługi mieć opartej na innej firmie, z której usług korzysta za darmo. Google Location API jest bowiem dostępne za darmo (pod warunkiem darmowości serwisu ale to jest spełnione), co oznacza, że jej działanie nie jest gwarantowane. Dlatego po 2-3 latach zatrudniony zostanie dodatkowy programista, który zajmie się rozwijaniem naszej własnej usługi lokalizacyjnej, konkurencyjnej dla Google. W przyszłości będziemy zatem konkurować z ową firmą w tym aspekcie.

W przypadku dostępności samego serwisu to na początku może być z tym problem, ponieważ będziemy opierać się na jednym serwerze, ze względu na niewielką ilość użytkowników. Wtedy w przypadku awarii serwera znika on całkowicie. Jednak jeden serwer jest dość łatwo przywrócić do działania, w dodatku przy małej liczbie użytkowników chwilowa niedostępność serwisu nie jest wielkim problemem. Będziemy mieć częsty backup, tak aby straty informacji były minimalne. Wiąże się to z wymaganiami na serwer, jakie przedstawiłem w poprzednim punkcie. Następnie jednak będziemy dokładać kolejne serwery ze względu na większą ilość użytkowników, co uodporni nas na awarie. Oczywiście przy braku jakiegoś serwera upośledzone będzie działanie serwisu (szybkość), ale pozostanie on dostępny w sieci.

Jeśli chodzi o QoS całego przedsięwzięcia to hot-spoty zostały przeliczone na określoną ilość użytkowników i łącze 10 Mbit/s powinno zapewnić w miarę komfortowy dostęp do internetu dla wielu użytkowników. Pamiętajmy, że nie świadczymy jednak usługi dostępu do internetu, więc nie musimy gwarantować jakichś 1 czy 2 Mbit/s zawsze i dla każdego, tylko doraźny dostęp do netu w wygodnym miejscu. Taki dostęp powinien być wygodny i komfortowy, ale nikt nie będzie wymagał od niego dużych przepływności. Źle byłoby oczywiście gdyby taki internet działał bardzo wolno, także musi być to wypośrodkowanie.

Sam serwis powinien oczywiście działać z przyzwoitą szybkością. Do tego w następnych punktach zostały poczynione odpowiednie obliczenia ile rdzeni (teoretycznie) jest potrzebnych do działania serwisu w zależności od ilości obsługiwanych użytkowników.

Ważnym aspektem utrzymaniowym są pieniądze. Tym zajmują się inni wiceprezesi, ja tylko napomknę, że z pewnością będą na nim pojawiały się reklamy. Na początku można skorzystać z Google AdSense, jednak to rozwiązanie nie przyniesie zbyt wielkich zysków (1000 zł/mies?), jednak na początek dobre i to. Trzeba będzie pozyskać także innych reklamodawców, jak mówię tym zajmie się inna osoba, ja tylko sygnalizuję potrzebę. W sprawie reklam konieczne będą na nie wydzielone miejsca w naszym serwisie. Będzie to bardzo ważne w przypadku projektu witryny internetowej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz