środa, 1 grudnia 2010

Rentowność portali społecznościowych

W dzisiejszym poście zajmę się analizą rentowności wybranych portali społecznościowych. Moje rozważania dotyczą nie tylko portali z bezpośredniej konkurencji tak jak robiłem to w poprzednich wątkach , ale również każdego innego typu serwisów społecznościowych, ponieważ reguła jest ogólna dla całej branży.


Definicję rentowności rozumiem jako osiągnięcie przez działalność gospodarczą dodatniego wyniku finansowego. W obecnym czasie istnieje wielkie boom na społeczności internetowe i bardzo dużo ludzi posiada konta nawet na kilku portalach, lecz jak mogłoby się wydawać nie ma prostej recepty przełożenia zysków finansowych na liczbę użytkowników. Bardzo często zdarza się tak, że portal generuję zyski dopiero po kilku latach istnienia, gdy mają już bardzo dużą liczbę użytkowników i są relatywnie ustabilizowane. Przykładem może być choćby gigant jakim jest facebook, który potrzebował pięciu lat, żeby zacząć generować pierwsze zyski ( miał już wtedy 300 mln użytkowników).

Wbrew pozorom okres największego wzrostu liczby użytkowników może być najtrudniejszym czasem w działalności portalu społecznościowego. Dzieje się tak, ponieważ w przypadku wzrostu popularności wzrasta również obciążenie serwisu (serwerów, łączy itp.), więc trzeba inwestować w nową infrastrukturę. Wzrost ilości nowych użytkowników nie od razu przekłada się na zyski finansowe. Pewnie wielu z nas pamięta kłopoty naszej klasy, która po bardzo dynamicznym wzroście zainteresowania miała bardzo duże problemu z wydajnością serwerów przez dość długi czas. W chwili obecnej oba serwisy o których mowa powyżej generują spore zyski i z roku na rok je powiększają.

Jak wspomniałem w ostatnim poście grono.net do niedawna miało bardzo duże problemy z rentownością. Wynikały one głównie jak mogłoby się wydawać z nie do końca przemyślanej polityki działania, ale także nieporozumień personalnych w zarządzie firmy i niezbyt miłej otoczki wokół całego serwisu. Jednak w tej chwili grono.net przestało przynosić straty i wartość serwisu wzrosła o czym pisałem w poprzednim poście.

W przypadku naszego projektu dochodzenie do zysków nie musi wyglądać tak jak u konkurencji, ponieważ dodatkowym obciążeniem finansowym może być instalowanie hotspotów oraz utrzymanie łączy internetowych doprowadzonych do nich. Jednaka tak jak napisałem powyżej „może być”, gdyż wielkość finansowania będzie uzależniona od zaangażowania przedsiębiorców z danego miejsca ( na przykład mogą sami pokryć koszty zamieszczenia hotspotów oraz utrzymania łączy ze względu na korzyści finansowe jakie będę dla nich z tego płynęły).

Z przedstawionych powyżej informacji pierwszą myślą, która przychodzi mi do głowy jest fakt, że wydatki oraz przychody w przypadku serwisów społecznościowych są analogiczne do tradycyjnej telekomunikacji, gdzie na początku trzeba ponieść olbrzymie koszty związane z zainstalowaniem infrastruktury, aby w późniejszym czasie utrzymywać dość wysokie zyski, gdyż utrzymanie samej sieci nie jest już tak kosztowne.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz